Zimowa Babia po raz drugi

Trasa: Bielsko-Biała - Żywiec - Zawoja - Przełęcz Krowiarki (1012 m n.p.m.) - Sokolica (1367m n.p.m.) - Kępa (1525 m n.p.m.) - Gówniak (1617 m n.p.m.)- Diablak (1725m n.p.m.) - Przełęcz Brona - Markowe Szczawiny (1617 m n.p.m.) - Przełęcz Krowiarki (1012 m n.p.m.) - Zawoja - Żywiec - Bielsko-Biała
Data: 27.01.2008r
Czas: 12h
Uczestnicy: Marta, Agnieszka, Grzesiek, Marek, Heniek, Lowell
Dojazd
Mamy do przejechania dystans około 100 km, orientacyjny czas to 1 godzina i 30 minut. Z centrum Bielska-Białej kierujemy się na Żywiec drogą 69, malownicze położona pomiędzy Beskidem Śląskim i Beskidem Małym, a później wzdłuż jeziora Żywieckiego. Na pierwszym rondzie kierujemy sie w lewo w stronę centrum Żywca. Na następnym rondzie kierujemy się w stronę Suchej Beskidzkiej (ul. Wolności , a następnie ul. Żeromskiego). Wjeżdżamy do Żywca i trzymając się drogowskazów, na skrzyżowaniu skręcamy w lewo na drogę 946. Tym razem objeżdżamy jezioro z drugiej strony ;). Kierujemy się ulicą Sienkiewicza w stronę Oczkowa. W Oczkowie skręcamy w prawo na Suchą Beskidzką. Po 30 km docieramy do Suchej, przejeżdżamy przez centrum i za przejazdem kolejowym kierujemy się w prawo na Maków Podhalański (droga nr 28). Po 7km skręcamy w prawo na Zawoję (droga nr 957). Jest to jedna z najdłuższych wiosek w Polsce, więc aby dotrzeć do celu mamy jeszcze 26 km do przejechania. Na małym rozwidleniu dróg w Zawoji kierujemy się dalej główną drogą (957), w stronę Przełęczy Krowiarki. Na Przełęczy, po prawej stronie, znajduje się wejście do Babiogórskiego Parku Narodowego, a tuż za nim po lewej stronie znajduje się parking, na którym zostawiamy nasze samochody.
Urodziła nam się kolejna tradycja...

To już szóste spotkanie z Babią Górą na naszej stronie. Drugi raz zimą zdobywamy ten szczyt. Wielu pomyśli, że może to powoli stawać się nudne i monotonne, jednak królowa Beskidów, jak mówią o Babiej Górze, zmienna jest i każda z tych wypraw ma inną scenerię. A zimowa Babia Góra prawdopodobnie na stałe przejdzie do naszego kalendarza wypraw. Dlaczego? Wyjaśnić powinna ta, nie krótka, nie długa, relacja.
Podejście na Sokolice, Heniek zagraj no jakąś nute.....

Wyruszamy standardowo z Krowiarek, czerwonym szlakiem na Babią Górę. Szlak do Sokolicy prowadzi lasem. Śniegu około 30 cm, pod którym znajduje się lód. Las nabrał czarno-białych barw, tylko my wyróżniamy się na tym tle kolorowymi ubraniami. Po wiejącym wietrze halnym, można zobaczyć wiele śladów w postaci wiatrołomów. Wysoko nad nami unosi się mgła, nie rokuje to, dzisiejszego dnia, pięknych widoków...

Mimo to, a może zwłaszcza dlatego, mamy parę ciekawych obiektów do fotografowania. Heniek jak widać podchodzi do tego bardzo profesjonalnie i nie unika poświęceń.

Jak wiemy kolega jest wszechstronnie uzdolniony. Jeżeli uda nam się dobudzić jego kompana z zespołu to może doczekamy się koncertu organowego. Manager wspomina, że będą grali...

Koncert zapewne za niedługo wyemitujemy w postaci krótkiego filmu. Góralu czy ci nie żalllllllll...........

Ostre, góralskie brzmienie przechodzi do pojemnika o nazwie "dobre wspomnienia". My podążamy w stronę Sokolicy! Po drodze jeszcze czeka nas lepienie bałwana i brawurowa jazda na nartach Grzegorza G. Chociaż czasami czuliśmy, że za krzakami ktoś się czai...


Nasza sytuacja powoli stawała się coraz poważniejsza. Presja, że ktoś nas śledzi powodowała, że pękały najtwardsze charaktery. Niektórzy uciekali nawet na drzewa.
Sokolica...

Sokolica jest takim miejscem, w którym zawsze jest przeciąg. Z drugiej strony jesteśmy na wysokości 1367 m n.p.m. i chyba jest to w pewien sposób wytłumaczalne. A więc, wychodzimy z lasu, w pewnym sensie zadowoleni, że osiągamy cel pośredni naszej wyprawy, a tu lekko nami rzuca. Co ciekawe na Sokolicy nie było śniegu, wszystko zostało wywiane. Jak pewnie większość osób wie, jest tu niesamowite miejsce widokowe i chyba nie ma osoby, która by nie robiła w tym miejscu zdjęć. My też coś tam zrobiliśmy....


W stronę Diablaka ....

Dość tej sielanki trzeba iść dalej! Przed nami porośnięta kosodrzewinami Kępa. Kosodrzewiny zasypane śniegiem ledwo co są widoczne. Na dole pięknie wyeksponowane urwisko Sokolicy.


Dopada nas śnieżyca, szczypiąc zmarzniętym śniegiem po twarzy, welcome to Kępa.

Przed nami jeszcze dwa większe szczyty - Gówniak i sam Diablak. Warunki na tyle się zmieniły, że widoczność dość poważnie się ograniczyła. Od czasu do czasu słyszy się historię, że ktoś się zgubił w rejonach Babiej Góry, dla niektórych rzecz, wręcz nie do pomyślenia. Jednak przy kiepskiej widoczności jest to możliwe. Czerwone tyczki są jedynym rozpoznawalnym elementem szlaku. Często jednak wiatr je przewraca, a śnieg zasypuje. Należy być po prostu czujnym.
Babia Góra po raz ...

... kolejny. Wiatr szaleje na szczycie, na szczęście możemy schronić się za skały. Niestety termos nie wytrzymał tej przygody i nie utrzymał temperatury, trudno. Tym razem nie ma zachwytu nad widokami. Dookoła sama biel, linia horyzontu nie istnieje. Ręce bardzo szybko marzną. Ale co najważniejsze po raz kolejny Diablak zdobyty! 1725 m.n.p.m jest nasze!
Do Markowych przez Bronę

Po odpoczynku i co tu ukrywać lekkim zmarznięciu na szczycie czas na powrót, zejście na niższy poziom. Dalej zmierzamy czerwonym szlakiem w stronę przełęczy Brona. Szlak jest strasznie oblodzony i bez raków komfort w zejściu jest poważnie ograniczony. Oczywiście czasami można sobie pomóc, niekontrolowanym zjazdem na tyłku. Dla mnie, osobiście, przełęcz Brona wydawała się być zlokalizowana bliżej Diablaka niż to miało miejsce w rzeczywistości. Wreszcie docieramy do przełęczy skręcamy w prawo dalej trzymając się czerwonego szlaku. Po 25 minutach jesteśmy przy fundamentach nowego schroniska na Markowych. Szybki posiłek przy Goprówce i wracamy do Krowiarek niebieskim szlakiem, odkopać nasze samochody ;)

Babia Góra - film
Beskid Żywiecki przewodniki
Babia Góra - galeria zdjęć
Przejdź do całej galerii Babia Góra
Babia Góra - forum
Udało mi się skończyć pisanie relacji przed weekendem ;) Zapraszam do krótkiego tekstu: [url=http://www.2beinspired.pl/babia2012.php]Babia Góra od słowackiej[/url] strony
lowell79
Jedno z najbardziej wymagających wyjść na Babią:
[img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/babia6/normal_heniek10.jpg[/img]
[url]http://www.2beinspired.pl/babia6.php[/url]
lowell79
Pierwszy wschód słońca na Babiej....
[img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/babia5/normal_marek11.JPG[/img]
[url=http://www.2beinspired.pl/babia5.php] Wschód słońca Babia Góra[/url]
lowell79
Pierwsza zimowa wyprawa na Babią :)
[img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/babia4/normal_049.jpg[/img]
[url=http://www.2beinspired.pl/babia4.php] Zimowa Babia Góra[/url]
lowell79
Tego pająka też chyba wszyscy znają :)
[img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/babia3/normal_207.jpg[/img]
[url]http://www.2beinspired.pl/babia3.php[/url]
lowell79
Tym razem wspomnienia z roku 2006 i babiogórski lisek w roli głównej :)
[img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/babia2/normal_babia54.jpg[/img]
[url]http://www.2beinspired.pl/babia2.php[/url]
lowell79
Zimowa Babia Góra to już taka mała tradycja u nas, pogodowo różnie bywało. Raz słońce, raz śnieżyca, raz ciepło raz mróz. Królowa Beskidów za każdym razem pokazuje swoje inne oblicze. Tym razem było mroźno i słonecznie!!!
Zapraszam do relacji: [url]http://2beinspired.pl/babia-gora-2010.php[/url]
lowell79
Przejdź do forum o Babiej Górze
Ciekawe Linki
Zarejestruj się w serwisie!








