Strona główna  /  Wycieczki  /  Budapeszt

Budapeszt

Budapeszt

Trasa: Bielsko-Biała - Budapeszt - Bielsko-Biała
Data: 2006
Uczestnicy: Lowell

 

Dość okazyjnie udało mi się zwiedzić kilka zakątków w Budapeszcie. Pierwszy w życiu wyjazd służbowy. Mimo wręcz niewykonalnej misji nauczenia Węgrów obsługi pewnego, specyficznego programu do filmowania animacji, udało się po części zaspokoić instynkt poznawczy. A jest co zwiedzać i poznawać. Sami Węgrzy są przyjaźnie nastawieni, w pociągu udało mi się nawet rozegrać niesamowite partie pojedynku szachowego z 60 letnią Węgierką. Szkółka szachowa z podstawówki, jednak procentuje...

 

Wzgórze Zamkowe

 

Wzgórze Zamkowe

 

Wzgórze Zamkowe (Vár-hegy) jest bez wątpienia najbardziej reprezentacyjnym miejscem w Budapeszcie. To tu znajduje się najstarsza część miasta i Zamek Królewski, a układ ulic i zabudowa zachowała swój pierwotny charakter. Dziś jeszcze podziwiać można gotyckie łuki kamienic i średniowieczne rzeźby ukryte na patiach i w pasażach barokowych w większości kamienic, a spacer po Starówce dostarcza niezapomnianych wrażeń.


Położone jest praktycznie w samym sercu miasta. Rozciąga się na długości 1,5 kilometra i wznosi na wysokość 167 metrów, choć nad poziom przepływającego u jej stóp Dunaju - tylko na 50-60m. Góra zbudowana jest z margla gliniastego, na którym posadowiła się kilkunastometrowa, wapienna skorupa. Dzięki temu możliwym stało się wydrążenie w miękkim wapieniu rozlicznych piwnic, wnęk i korytarzy, składających się obecnie na system chętnie odwiedzanych przez turystów jaskiń.

Strategiczne położenie wzgórz budańskich, w tym także wzgórza zamkowego, przyczyniło się rozwoju wczesnego osadnictwa na tym terenie. Pierwsze większe osiedla ludzkie powstały jednak w tym miejscu dopiero w XIII wieku, wraz z rozpoczęciem budowy zamku obronnego przez króla Belę IV z dynastii Árpádów. Wraz z jej zakończeniem, pod skrzydłami fortecy schronienie znalazło wielu mieszczan i rzemieślników. Znaczenie zamku i całej góry wydatnie zmniejszyło się w związku z przeniesieniem stolicy do Visegrádu przez króla Karola Roberta, jednak już jego syn postanowił powrócić i przywrócić Budzie jej dawny blask.

Do końca pierwszej dekady XX wieku wzgórze zamkowe przypominało wielki plac budowy. Trwały prace rekonstrukcyjne zniszczonych i podupadłych kamienic, zburzonego jeszcze za czasów tureckich kościoła Macieja, a także samego zamku królewskiego. Ten ostatni, w wyniku prac modernizacyjnych, uzyskał imponujący, majestatyczny, charakterystyczny dla stylu secesyjnego wygląd, który, choć nie do końca zgodny z pierwowzorem historycznym, budził podziw mieszkańców stolicy i osób przyjezdnych. Wszystkie te wysiłki poszły na marne w 1945r., gdy zaciekle broniący się hitlerowcy i wściekle atakujące wojska koalicji dosłownie obróciły wszystkie zabudowania w proch.

Odbudowa rozpoczęła się z chwilą odzyskania wzgórza. Szybko okazało się, że działania wojenne odsłoniły najstarszą część zabudowy góry, a spod odpadniętego ze ścian tynku zaczęły wyłaniać się fantastyczne gotyckie i barokowe okna, bramy, łuki i sklepienia, wcześniej dokładnie zamurowane. Umożliwiło to dokonanie pieczołowitej rekonstrukcji kamienic w ich pierwotnym kształcie, wraz z odtworzeniem charakterystycznej architektury i z uwzględnieniem szczególnej dbałości o detale i szczegóły. Pięknie odrestaurowany zamek przyciąga dziś tłumy turystów, którzy z przyjemnością oddają się spacerom po wąskich staromiejskich uliczkach i odkrywaniu ich głęboko skrywanych tajemnic.

 

Zamek Królewski (Vár)

 

Do dziś historycy nie umieją określić dokładnie, w którym miejscu wzgórza stanęła pierwsza siedziba królewska. Najwięcej zwolenników posiada hipoteza, według której pierwsze zabudowania (XIIIw) o takim charakterze znajdowały się w okolicach ulicy Táncsicsa, zaś władcy z dynastii Andegaweńskiej postanowili przenieść się nieco bardziej na południe. Faktem jest jednak, że zamek zaistniał dopiero w wieku XIV, gdy Buda przekształciła się w najważniejszy w kraju ośrodek polityczno-kulturalny, wyprzedzając w tym względzie Visegrád i Esztergom. Co prawda król Karol Robert większość czasu starał się spędzać w swej dawnej siedzibie nad zakolem Dunaju, jednak już jego syn, Ludwik Wielki, rozpoczął rozbudowę fortyfikacji budańskich, wzniesionych niedługo po ataku mongolskim z XIII wieku. Z tego okresu pochodzą fragmenty wieży św. Stefana zachowane w południowej części zamku oraz tzw. bastion dynastii Andegaweńskiej, który podziwiać możemy na dziedzińcu Muzeum Wojny.

Dziś cały kompleks zabudowań królewskich, podobnie jak całe Wzgórze Zamkowe, znajdują się na liście Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. We wschodnim skrzydle pałacu mieści się Galeria Narodowa, w południowym - Muzeum Historii Budapesztu, w zachodnim - Biblioteka Narodowa im. Széchény'iego, a w najbardziej wysuniętym na północ - Muzeum Historii Współczesnej.

 

 

 

Kościół Macieja (Mátyás templom)

 

Kościół MaciejaUsytuowany jest praktycznie w samym centrum wzgórza Zamkowego. Tak naprawdę świątynia nosi nazwę "Przenajświętszej Panienki", jednak mieszkańcy Budapesztu nazywają ją w skrócie kościołem Macieja. Wzniesiono ją w latach 1255-69 jako przybytek trzynawowy, służący mieszczanom pochodzenia niemieckiego za kościół parafialny. Musiała jednak cieszyć się ogromnym prestiżem, skoro król Karol Robert wybrał ją na miejsce swej koronacji, zaś król Maciej - miejsce ślubu z aragońską księżniczką w 1475r.
Już na początku swego istnienia kościół Przenajświętszej Panienki stał się miejscem ważnych wydarzeń historycznych. Właśnie w nim szlachta węgierska przyjmowała czeskiego króla Wacława, pretendującego na tron madziarski po wymarciu dynastii Árpádów w 1301r. Niecały rok później budańscy mieszczanie wyklęli tu rzymskiego papieża (bunt trwał tylko kilka lat), a w 1309r. odbyła się w nim pierwsza koronacja, zrywająca z tradycją namaszczania nowych władców wyłącznie w katedrze w Székesfehérvár.

Pierwsze wrażenie, jakie sprawia wnętrze kościoła na odwiedzających, jest zazwyczaj piorunujące. Dzieje się tak z powodu pięknych fresków o geometrycznych i roślinnych wzorach pokrywających ściany i sklepienie świątyni, oświetlanych przez skąpe światło wpadające przez niewielkie świetliki i witraże. Stanowią one dzieło dwóch dziewiętnastowiecznych malarzy: Karola Lotz'a i Bertalama Székely.

 

Baszta Rybacka (Halászbástya)

 

Baszta RybackaBaszta Rybacka (Halászbástya) mogłaby być wyśniona przez artystę-marzyciela Eschera. Białe mury krętych krużganków i kondygnacji schodów przecinają wieżyczki jak w miejscu Nie Kończących Się Schodów.

Rybacy z Wodnego Miasta, jak się zdaje, stąd bronili Wzgórza w wiekach średnich. Obecna forma jest czysto dekoracyjna i tworzy doskonałe tło dla kościoła Macieja i gmachu Parlamentu zza rzeki. Siedem namiotowatych wieżyczek, zaprojektowanych przez Frigyesa Schuleka u schyłku wieku, przypomina o siedmiu madziarskich plemionach, które dały początek narodowi tysiąc lat wcześniej. W ciągu dnia basztę oblegają turyści, uliczni muzycy i handlarze, natomiast krużganki zajmują wiejskie kobiety sprzedające hafty siedmiogrodzkie.

 

 

Most Łańcuchowy (Lánchíd)

 

Most ŁańcuchowyBudowa mostu rozpoczęła się w 1840r. Osiem lat trwały bowiem przygotowania do niej - badano dno rzeki (pierwszy raz w historii Węgier użyto wtedy kapsuły podwodnej), szukano odpowiedniego projektu, badano opłacalność inwestycji i szukano chętnych do wyłożenia pieniędzy. Same prace konstrukcyjne trwały zaś ponad 9 lat, lecz po ukończeniu nowy most - most Łańcuchowy (Lánchíd) stał się na wieki symbolem Budapesztu. Projekt mostu przygotował Anglik Tierney William Clark, a nadzór nad pracami konstrukcyjnymi sprawował jego brat, Adam Clark (nota bene tak mu się spodobał Budapeszt, że postanowił na zawsze osiąść na Węgrzech).

 

Z mostem łańcuchowym związana jest legenda o 4 kamiennych posągach lwów, którymi został przyozdobiony w 1853r. i które strzec go miały przed zniszczeniem. Podczas ceremonii ich odsłonięcia pewien szewc, Jakub Frick, krzyknął głośno, że lwy są do niczego, bo nie mają języków. Na ten okrzyk tłum zareagował bardzo żywiołowym śmiechem, a autor rzeźb, János Marschalko, ze wstydu rzucił się do rzeki i utonął. W rzeczywistości lwy mają języki, są one jednak dokładnie schowane za kłami. Natomiast rzeźbiarz dożył późnej starości tłumacząc wszystkim dookoła, że "lew to nie pies, żeby leżeć z, za przeproszeniem, wywalonym jęzorem."

 

Inna legenda (którą uwielbiają opowiadać węgierscy przewodnicy) głosiła, że wyłącznym powodem budowy tunelu pod wzgórzem zamkowym była konieczność... chowania w nim mostu w czasie deszczu, by przypadkiem nie zardzewiały użyte do jego budowy łańcuchy.

Most Łańcuchowy, podobnie jak wszystkie pozostałe mosty budapeszteńskie, został zniszczony w czasie działań wojennych w 1945r. Odbudowany w 1949 r. (czyli dokładnie stulecie swego powstania) zachował swój oryginalny wygląd sprzed lat i do dziś jest najpiękniejszym mostem na Dunaju.

 

Góra Gellérta (Gellért Hegy)

 

Gellért Hegy - góra Gellérta - wznosi się, na wysokość ponad 130m, po południowej stronie wzgórza zamkowego, praktycznie w samym centrum miasta. Swoją nazwę zawdzięcza biskupowi Gellertowi, który z nakazu pierwszego króla Węgier, Stefana, ochrzcił plemiona Madziarów. Po śmierci swego królewskiego protektora został schwytany przez byłych pogan i z zemsty zamknięty w drewnianej beczce, którą następnie spuszczono z urwiska. Dziś w legendarnym miejscu śmierci biskupa, tuż nad wodospadem, wznosi się jego pomnik.

 

Widok z Góry Gellerta



Góra Gellérta nigdy nie cieszyła się dobrą sławą wśród mieszkańców miasta. W czasie działania świętej Inkwizycji uważano ją za miejsce spotkań czarownic i choć oczywiście nie udało się ani jednej z nich złapać, ponura legenda przetrwała do połowy XVIIIw. W 100 lat później, w 1851r, na szczycie wzgórza Habsburgowie postanowili wznieść Cytadelę, silnie ufortyfikowaną kwaterę wojsk austriackich. Miało to miejsce tuż po zakończeniu rewolucji z 1848r. i głównym zamierzeniem władców było "odstraszenie" ludności węgierskiej i ciągłe przypominanie jej o nieudanym zrywie niepodległościowym. Twierdzę o długości 220 i szerokości dochodzącej do 60m zaprojektował generał Emanuel Zitta. Jej mury mają w niektórych miejscach nawet 16m wysokości, ale od samego początku jej funkcja była bardziej psychologiczna, niż faktycznie militarna (już w chwili budowy cytadela była uważana za przestarzałą). W 1897r., pod wpływem opinii publicznej, w kilku jej miejscach symbolicznie zburzono mury i całą budowlę oddano w ręce rady miejskiej. Dziś mieści się w niej muzeum i restauracja, a obok powstała jedna ze słynniejszych w Budapeszcie dyskotek.

Na szczycie góry znajduje się również pomnik Wolności, wzniesiony w 1947r. według projektu Zsigmonda Kisfaludi Strobla. Olbrzymi posąg (40m wysokości) przedstawia kobietę trzymającą w wyciągniętych dłoniach gałązkę palmową, symbol zwycięstwa. Dawniej na cokole umieszczona była duża czerwona gwiazda i napis dziękujący Armii Czerwonej za wyzwolenie miasta z rąk okupanta nazistowskiego, jednak usunięto je po zmianach politycznych i ustrojowych 1990r. Tuż obok mieści się punkt widokowy, z którego podziwiać można wschodnią i południową część Budapesztu.

Ciekawostkę botaniczną stanowi flora wzgórza. Panuje bowiem na nim swoisty mikroklimat: na stoku południowym wysokie temperatury i duży stopień nasłonecznienia przypominają warunki spotykane w Maroko, gdy praktyczny brak światła słonecznego na stoku północnym - Finlandię. I tak właśnie różnią się między sobą rośliny porastające górę: z południowej strony spotkać można nawet drzewa figowe (zasadzone jeszcze przez Turków), tymczasem roślinność zbocza północnego ma charakter subalpejski.

 

Hotel Gellért i kąpielisko Géllert (Géllert Fürdő)

 

Secesyjny, oddany do użytku w 1918r. hotel Gellért jest jednym z najbardziej znanych hoteli w Budapeszcie. Zaprojektowali go znani architekci miejscy Ármin Hegedüs, Artúr Sebestyén i Izidor Stark. Największą rolę pełnił w okresie międzywojennym, kiedy stanowił centrum rozrywki w Budzie. Każdy mieszkaniec miasta chciał wtedy obejrzeć występy debiutantów, tańczących na szklanej scenie umieszczonej nad basenem stanowiącym integralną część kompleksu. W czasie II wojny światowej został poważnie zniszczony, ale, paradoksalnie, odbudowa umożliwiła unowocześnienie całego obiektu (hotelu i kąpieliska) i jego poszerzenie o Instytut Lecznictwa Wodnego. Dało to możliwość kontynuowania wielowiekowej tradycji, wedle której pierwsze kuracje wodne odbywały się tu już w XIII wieku, w epoce panowania króla Andrzeja II.

Kąpielisko Gellért jest dziś jedną z najdroższych łaźni w całym mieście, ale i najchętniej odwiedzaną przez turystów. Pięknie wykafelkowane ściany i fontanny w kształcie lwich pysków, z których do cieplicowych basenów tryska woda, nie zawsze rekompensują nieprzychylne nastawienie obsługi. Osoby planujące kąpiel powinny zabrać ze sobą własny ręcznik i czepek - pozwoli to zaoszczędzić sporo pieniędzy.

 

Bazylika św. Stefana (Szent István Bazilika)

 

Bazylika Św. StefanaJest dumą Budapesztu, choć osobiście nie wiem, czy mieszkańcy stolicy dumni są z jej rozmiarów, czy też z faktu, że udało im się ukończyć jej budowę. Fundamenty postawiono bowiem już w 1848r, zaś jeszcze pół wieku później, w 1905r, prowadzono prace wykończeniowe. W ostatnim dziesięcioleciu ten gigantyczny kościół pozostawał w ciągłym remoncie.
Kopuła Bazyliki mierzy dziś 96m, dokładnie tyle, ile kopuła Parlamentu. Konstruktorzy (József Hild, Miklós Ybl i József Kauser - tylko ten ostatni dożył zakończenia jej budowy) chcieli w ten sposób podkreślić równość między władzą boską i królewską, a jednocześnie nie wywyższać żadnej z nich. W 1986r. na dachu kościoła umieszczono pomalowany na złoty kolor krzyż, który z dołu wydaje się maleńki, w rzeczywistości mierzy jednak ponad 2m. Bazylika, mierząca w najszerszym miejscu 55m długości i zajmująca powierzchnię 414 m2, może dziś pomieścić 10.000 wiernych, co sytuuje ją w czołówce największych konstrukcji tego typu w Europie. Samo wnętrze zdobią freski i malowidła najwybitniejszych artystów węgierskich.


Parlament

 

Parlament w BudapeszcieKiedy rozpoczęto jego budowę, mieszkańcy Budapesztu "pukali się" w czoło. Wszyscy zadawali sobie pytanie: po co budować siedzibę Rządu poza miastem? Wśród lasów i bagien, pełnych drobnych rzezimieszków i osób ukrywających się między licznymi składami drewna? Dziś widać, że inwestycja nie była chybiona, a budynek Parlamentu Węgierskiego uważany jest za jeden z najpiękniejszych i zarazem najbardziej funkcjonalnych na świecie.

Budowę gmachu rozpoczęto w 1885r. i trwała ona 17 lat. Jednak już w 1896r. odbyło się tu pierwsze zebranie deputowanych węgierskich, gdyż w ten sposób postanowiono uczcić zbliżającą się tysięczną rocznicę założenia państwa. Zdarzenie to upamiętnia wmurowana w jednej z sal marmurowa tablica.

Przed rozpoczęciem budowy plac, dziś jeden z największych w Budapeszcie, należało osuszyć i umocnić. Aby wywieźć składowane na tym terenie drewno trzeba było uruchomić specjalną linię kolejową, którą rozmontowano dopiero po ukończeniu prac (okazała się bardzo przydatna do transportu materiałów). Projekt budynku przygotował Imr Steindl, i choć we wnętrzu widoczne są elementy barokowe, dominuje głównie styl neogotycki. Dziś gmach naprawdę imponuje swoimi rozmiarami: powierzchnia użytkowa wynosi 17.000 m2, długość - 168m, szerokość - do 118m, a wysokość kopuły - 96m. Parlament zdobią 233 statuy od zewnątrz i bardzo bogata kolekcja fresków wewnątrz, przedstawiająca historię Węgier. W budynku mieści się nie tylko sala obrad, lecz również mają tam siedziby praktycznie wszystkie instytucje rządowe, w tym wiele ministerstw. Łączna ilość pomieszczeń wynosi... 691.

Przed II wojną światową w Parlamencie przechowywano insygnia władzy królewskiej pierwszego króla węgierskiego, św. Stefana. Tuż przed ucieczką wojsk niemieckich ze stolicy zapobiegliwi Niemcy postanowili zabrać je ze sobą w celu ich "ochrony", a w czasie oblężenia Berlina wpadły w ręce żołnierzy amerykańskich. Rząd Stanów Zjednoczonych przez długie lata nie chciał uznać ich legalnej przynależności do państwa węgierskiego. Dopiero po trudnych i wielokrotnie zrywanych i ponownie wznawianych negocjacjach insygnia powróciły do ojczystego kraju. Miało to miejsce w 1978r. Od tego czasu można je było oglądać w Muzeum Narodowym, jednak w związku z obchodami roku 2000 (w tym tysięcznej rocznicy chrztu Węgier), przeniesiono je do gmachu Parlamentu. Dziś uznawane są za prawdziwą narodową relikwię, a w każdym razie za najważniejsze symbole narodowe.

 

Dunaj

 

Budapeszt podzielony jest przez Dunaj na dwie odrębne części, połączone ze sobą systemem siedmiu mostów drogowych (od północy: Árpáda, Małgorzaty, Łańcuchowy, Elżbiety, Wolności, Petöfi'ego i Lagymányosi) i dwóch kolejowych. Rzeka, choć dziś uregulowana, przez wieki wykształciła na swej drodze wiele wysp, z których najważniejszą rolę pełnią dziś wyspa Szentendre i wyspa Małgorzaty.

Kąpiel w Dunaju jest zabroniona. Nie powinno to dziwić zważywszy na fakt, że jego fale mają niewiele wspólnego z przysłowiowym modrym kolorem znanym z walca Straussa. Woda jest bardzo brudna i mętna, a zanieczyszczenia nadają jej żółto-brązowawy odcień. Dunaj pozostaje jednak jedną z największych ozdób stolicy, a imponująca rzeka zawsze robi ogromne wrażenie na odwiedzających Budapeszt turystach.

 

Wyspa Małgorzaty (Margit Sziget)

 

Wyspa MałgorzatyWyspa Małgorzaty jest chyba najbardziej znanym miejscem wypoczynku Budapeszteńczyków. Ta licząca sobie 2,5km długości oraz 500m szerokości i obejmująca 96ha zielona oaza w sercu miasta stanowiła ulubione miejsce spacerów już ponad 2000 lat temu, gdy brzegi Dunaju zasiedlali jeszcze Rzymianie. Już wówczas połączona była z Óbudą stałym mostem (opartym na kilku filarach), zaś w jej bezpośrednim pobliżu swą siedzibę wybudował sam gubernator prowincji Panonia.

Dziś wyspa posiada wiele twarzy. Z jednej strony stanowi centrum sportowe - znajduje się na niej kompleks basenów olimpijskich i kąpielisko publiczne oraz system kortów tenisowych; z drugiej strony miejsce spacerów Budapeszteńczyków. Park i ogród zwiedzać można również na wypożyczonym czterokołowym rowerze, zaś główną uwagę turystów przyciąga nieodmiennie charakterystyczna wieża ciśnień.

 

 

Plac Bohaterów (Hösök tere)

 

Plac Bohaterów

Pomnik otacza podzielona na dwie części półkolista kolumnada. Pomiędzy kolumnami stoją posągi najznakomitszych węgierskich przywódców, począwszy od samego św. Stefana, przez Belę IV i króla Macieja, po współczesnych János'a Hunyadi'ego i Lájos'a Kossuth'a. Rozpiętość ramion kolumnady wynosi blisko 85 m, a ich górne krawędzie zdobią symboliczne posągi Pracy i Dobrobytu oraz Wiedzy i Chwały (zewnętrzne części łuków), a także większe wizerunki boga Wojny i bogini Pokoju (od wewnątrz). Boga Wojny rozpoznamy po rydwanie ciągniętym przez spienione konie, zaś boginię Pokoju - po gałązce oliwnej dzierżonej w uniesionej dłoni. Wszystkie rzeźby są autorstwa wspomnianego György Zala.

Plac już od chwili powstania był miejscem uroczystych zgromadzeń budapesztańczyków. Po drugiej wojnie światowej tu odbywały się uroczyste parady, którym do 1956 przyglądał się 70-cio tonowy posąg Stalina (obalony i doszczętnie zniszczony podczas rewolucji), zastąpiony później przez podobną statuę Lenina. Ten pomnik z kolei został przeniesiony w roku 1989 do specjalnego parku pomników władzy komunistycznej, a w rok później na placu odbył się symboliczny pogrzeb premiera Imre Nagy'a i anonimowych powstańców, który zgodnie przez społeczeństwo węgierskie uznany został za symbol nadejścia nowej ery.

 

Park Miejski (Városliget)

 

VárosligetTuż za placem Bohaterów mieści się Városliget - Park Miejski. Stanowi on, obok wyspy Małgorzaty, główne miejsce pielgrzymek rodzin z dziećmi i zakochanych par. I rzeczywiście - jest idealnym terenem rekreacyjnym. Składa się bowiem nie tylko z tradycyjnych, zadrzewionych alejek, lecz obejmuje również ogród zoologiczny, staromodne wesołe miasteczko i spore sztuczne jezioro, na którym w lecie można popływać na wynajętej łódce, zaś zimą pojeździć na łyżwach.

W opinii historyków z całego świata budapeszteński Park Miejski był pierwszym tego typu obiektem na świecie o charakterze publicznym, początkowo znajdującym się na przedmieściach stolicy, dziś praktycznie w samym centrum. Park zajmuje powierzchnię ponad 100ha, z których 81 przeznaczonych jest dla mieszkańców miasta (6ha zajmuje sztuczne jezioro), zaś na 19 rezydują różnego typu instytucje społeczne. Dla ciekawostki można dodać, że rośnie w nim... 6.907 drzew.

Park Miejski kryje w swym zaciszu jeszcze dwie niespodzianki. Pierwszą z nich jest słynny pomnik Anonima, stanowiący hołd dla bezimiennego pierwszego kronikarza węgierskiego. Zakapturzona siedząca postać sporządziła zapiski na tyle skrupulatne, że dzięki nim udało się dość dokładnie odtworzyć szczegóły życia Madziarów w XII i XIII wieku. Niestety do dziś nie udało się ustalić, dla którego króla Béli pracował dziejopisarz i na którym dworze powstały jego dzieła. Druga niespodzianka ma charakter botaniczny - stanowi ją stary dąb zimozielony rosnący nad jeziorem naprzeciwko zamku Vajdahunyad. Dąb ten przez 70 lat swego życia spokojnie egzystował sobie na ulicy Vágány, jednak w 1977r. podjęto decyzję o jego przeniesieniu w obecne miejsce. Była to prawdopodobnie jedyna tego typu akcja na świecie i wymagała olbrzymiego nakładu sił, by tak stare drzewo pomyślnie... przesadzić. Jeszcze dziś wydaje się nieprawdopodobne, że cała akcja zakończyła się sukcesem.

 

źródło:

http://przewodnik.onet.pl/1257,1823,1062857,1062873,artykul.html
http://www.budapeszt.infinity.waw.pl/


Zobacz wszystkie zdjęcia z wycieczki!



Pozostaw Komentarz

Twój adres mailowy nie zostanie opublikowany.





Podobne


bielsko-biala-warszawa-gdansk

Bielsko-Biała - Warszawa - Gdańsk

matyska-beskidzka-golgota

Matyska - beskidzka Golgota

paryz-wieza-eiffla

Paryż - Wieża Eiffla

leba

Łeba