Logowanie


Nazwa użytkownika:

Hasło:

Zapomniałem hasła.

Nie masz konta? zarejestruj się!




fb Zaloguj z Facebooka


Ostatnio na Forum:



TREKMATES Mapnik SOFT FEEL MAP CASE
Mapnik to, wbrew moi

Canon PowerShot G12
[img]http://www.lens

Babia Góra Zima 2010
Udało mi się skończy

Statyw pajączek
Ostatnio bardzo popu

Panasonic akumulator VW-VBK360
Akumulator o ogromne

Trasa Pd-Pn
U nas w sumie to wsz


Ostatnio zalogowani:

lowell79-fb profelektriksamy RNjimenezPP liatetari BeemoCoaf obsebropbes WelaFudgeld abobbiDly Pymnprirm OrexiaAdderia

Ostatnio dodane zdjęcie:

ostatnie zdjecie


Mapa wycieczek:

Polecamy:







Partnerzy:

wasthere.eu

Strona Główna/Wyprawy/ Grześ

A to ci Grześ!

Grześ

Grześ znajduje się w Tatrach Zachodnich na wysokości 1653m n.p.m i zaliczam go do przyjemnych szczytów pod względem zdobywania. Czyli, przy okazji wycieczki do Doliny Chochołowskiej obowiązkowy do zdobycia.

 

Trasa: Dolina Chochołowska - Grześ - Dolina Chochołowska
Data: 4 czerwiec 2011 rok
Czas: 4 godzin
Uczestnicy: Dorota, Lowell

 

Grześ Mapa

 

Dolina Chochołowska i takie tam o Jarząbczym

Chochołowska

 

Z Bielska-Białej wyruszyliśmy PKSem o godzinie 4:35, pozycja embrionalna i przerywany sen aż do obrzeży Zakopenego. W Zakopanym przesiadka na busa i u wylotu Doliny Chochołowskiej jesteśmy około godziny 8.00. Pogoda już od samego początku zapowiadała się idealnie! Bezchmurne niebo, lekka mgiełka unosiła się zjawiskowo nad Siwą Wodą płynącą w Dolinie. Dodaje to kolorytu i błędnie upewnia mnie, że dzisiejszego dnia pogoda będzie rewelacyjna.

 

Siwa Woda z mgiełką

 

Po niecałych 2 godzinach docieramy do schroniska, jemy śniadanie, pijemy herbatę i kawę, przepakowujemy się do małych plecaków, a resztę tabołów zostawiamy w schronisku. Wszak dzisiaj jest szansa na zdobycie Jarząbczego Wierchu (o Grzesiu będzie później). Smaruję twarz kremem, aby promienie słoneczne nie ingerowały w kolor mojej skóry, gdy nagle sielanka się skończyła. Przyszły chmury i nie było już tak wesoło, pierwsze krople deszczu zaczęły na nas spadać. Jednak ustało, decyzja ruszamy! Wszak pogodynka nie zapowiadała wczoraj dłuższych deszczów. Po 20 minutach wędrówki zaczęło się! Próbujemy przeczekać w lesie, jednak deszcz nasila się i tracimy zapał. W takich warunkach nie warto iść na szczyt. Co prawda inni turyści są innego zdania, bo przecież mają parasole... Inni zapewne przemierzyli setki kilometrów nie po to aby siedzieć w schronisku. My robimy odwrót do schroniska.

 

Organy :)

 

Schronisko w Chochołowskiej jest na prawdę fajne i przyjazne turystom. Jesli nie byliście, to polecam :) Rozlało się na amen. 5 godzin przesiedziane w schronisku. O Jarząbczym zapominamy, gdy przestanie padać, spróbujemy zdobyć dzisiaj Grzesia.

 


Szlak na Grzesia

Wołowiec i Rakań na pierwszym planie

 

Pomiędzy 16 a 17 godziną przestało padać, ruszamy w stronę Grzesia. Jak podaje Józef Nyka, w swoim przewodniku "Tatry Polskie", ze schroniska na Grzesia jest około 1,10 h wędrówki szlakiem żółtym. Szlak nie jest wymagający. Powiedziałbym nawet, że nudny - parę zakrętów, trochę kamienie, 80% szlaku w lesie. Ale na szlaku dużo rozmawiamy i unikamy znużenia. Dość szybko docieramy na szczyt, jak na zawołanie zaczyna się coraz bardziej przejaśniać! Deszczowe chmury zostały wyparte. Układ chmur na niebie urozmaica tatrzańską panoramę widzianą z Grzesia. A widać z tego miejsca wiele. Głównie Tatry Zachodnie. Opis panoramy znajdziesz na stronie Wikipedii

 

 

Ach ta przestrzeń!

 

O Grzesiu słów kilka

 

Krzyż na Grzesiu


Grześ umiejscowiony jest na wysokości 1653 m n.p.m. Czubek należy do poprzecznej, długiej północnej grani Wołowca odchodzącej od Wołowca na północ i wyznaczającej frakcję granicy polsko-słowackiej. Na czubku kończy się nadmieniony wcześniej szlak żółty. Na Grzesiu swój schyłek posiadają też płaty kwarcowców, a zaczynają sie skały krystaliczne. Partie wierzchołkowe są miękko zaokrąglone, trawiaste i zarastające kosodrzewiną. Od roku 1992 na wierzchołku stoi drewniany krzyż wspominający o zgromadzeniach polskich i słowackich działaczy opozycyjnych w latach 1978-89. Na drodze szlaku przemycano dewocjonalia a także literaturę religijną. Z Grzesia rozpościera się ekstensywny widok na Tatry Zachodnich, zwłaszcza efektowny jesienią, gdy zbocza i grzbiety wybarwiają się rudziejącym sitem skuciną, czerwieniejącymi kępami borówek i żółtymi bliźniczki psiej trawki.

 

Lucna czyli Grześ

 

Rozkoszujemy się widokami, analizujemy widoki z mapą. Patrzymy na Jarząbczy Wierch, który być może już niebawem zdobędziemy! Czas wracać do schroniska...

 

Starobociański, Kończysta, Jakubina z Jarząbczym, Łopata




 

 

Tatry Zachodnie mapa

Tatry Zachodnie

 

Grześ - galeria zdjęć

 

 

Przejdź do całej galerii Grześ

 

Grześ - forum

 

lowell79

2011 rok, jeśli chodzi o Tatry, rozpoczynamy dość spokojnie - od Grzesia w Tatrach Zachodnich. W planach był Jarząbczy Wierch, jednak pogoda namieszała :) [img]http://www.2beinspired.pl/cpg14x/albums/userpics/10001/main.jpg[/img] [url=http://www.2beinspired.pl/grzes.php] Grześ - Tatry Zachodnie[/url]

lowell79


 

Przejdź do forum o Grzesiu

 

 

Ciekawe Linki

Grześ Wikipedia

Zakopane Hotele

Serwis społecznościowy Zakopane

 

Zarejestruj się w serwisie!