Temat: Budapeszt
Dość okazyjnie udało mi się zwiedzić kilka zakątków w Budapeszcie. Pierwszy w życiu wyjazd służbowy. Mimo wręcz niewykonalnej misji nauczenia Węgrów obsługi pewnego, specyficznego programu do filmowania animacji, udało się po części zaspokoić instynkt poznawczy. A jest co zwiedzać i poznawać. Sami Węgrzy są przyjaźnie nastawieni, w pociągu udało mi się nawet rozegrać niesamowite partie pojedynku szachowego z 60 letnią Węgierką. Szkółka szachowa z podstawówki, jednak procentuje...
Zaloguj z Facebooka